Nauczyli nas w szkole... i to jest mój problem - Artykuly - Klub Trenerow Biznesu

Przejdź do treści

Menu główne:

Nauczyli nas w szkole... i to jest mój problem

Opublikowany przez w trudne sytuacje szkoleniowe ·
Tags: aktywizacjagrupyszkoleniowej

Nauczyli nas w szkole, że mamy być grzeczni. Nie gadać, nie kręcić się, nie odzywać się, gdy mówi nauczyciel. I to jest mój problem na szkoleniach. Siedzi 15 osób wpatrzonych we mnie, a ja się czuję trochę jak pajac. Mówię o czymś, co powinno wywołać dyskusję, może nawet bunt, a oni grzecznie notują. Jak aktywizować grupę? Najprostsza porada – zadawaj pytania. Więc zadaję i cisza. Cisza trwa, słychać szelest kładzionej kartki. Ile czasu można wytrzymać taką ciszę? Mnie jest z tym trudno.

Jestem początkującym trenerem i wszystkie rady będą dla mnie cenne. Dodam, że prowadzę szkolenia produktowe dla klientów, którzy zazwyczaj wcześniej się nie znają.





1 komentarz
Sylwia
2014-11-10 15:03:50
Zwykle by nawiązać z grupą dobrą relację zaczynam szkolenie o zapytania o coś, co jest im bliskie. Pytam np. co jedli na śniadanie, bo ja np. nie zdążyłam zjeść. I lojalnie ich uprzedzam, że w może mi strasznie burczeć w brzuchu. Co będzie mnie zawstydzało szczególnie wtedy, gdy będzie cicho. Dodaję do tego jakąś zabawną nazwę tego potwora i zawsze to pomaga. Ludzie się uśmiechają i czują się odważniejsi. Ostatnio na jednym ze szkoleń kiedy przytoczyłam ten przykład, jedna z uczestniczek powiedziała do grupy: "Noooo to sobie wyobraźcie, że ja miałam takiego potwora na zajęciach indywidualnych. I byłam po obiedzie. Czujecie jaki obciach?" Jeśli ktoś chce, to dzieli się jeszcze taką historią (poświęcam na to kilka minut szkolenia) i atmosfera jest duuuuużo luźniejsza.

Copyright 2015. All rights reserved.
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego